, Staff Leopold 

Staff Leopold

Czytasz wiadomości znalezione dla słów: Staff Leopold




Temat: To, co piękne...
I

Jesteś cicha jak śnieg,
Który pada na kwiaty jesienne...
Dłonie twoje, jak lek,
Koją usta pragnieniem bezsenne...

Lecz mi nie pić z twych łask...
Dusza siedmiokroć tęsknotą otruta
Ociemniała na blask...
Noc ma każda ciężka jak pokuta...

Szczęście wątłe, jak mgły,
Wicher mi stargał... jako mgły rozwiejne...
Najpiękniejsze me sny
Czyż być musza zawsze beznadziejne?

II

Śpiewam o tobie co dzień długo w noc...
A gdy nad ranem zasnę,
Mam w śnie swym słońce i radość, i moc,
I twoje oczy jasne...

Lecz gdy się zbudzę, nie widzę twych rak,
Co pierś mi chcą ogrzewać...
I wiecznie musze żyć tak sam wśród mak,
Bym mógł o tobie śpiewać...

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
To co piekne
Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów,
Wyznawca snów i piękna i uczestnik godów,
Na które swych wybrańców sprasza sztuka boska:
Znam gorycz i zawody, wiem, co ból i troska,
Złuda miłości, zwątpień mrok, tęsknot rozbicia,
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia -
Bo żyłem długo w górach i mieszkałem w lasach.
Pamięcią swe dni chmurne i dni w słońca krasach
Przechodzę, jakby jakieś wielkie, dziwne miasta,
Z myślą ciężką, jak z dzbanem na głowie niewiasta,
A dzban wino ukrywa i łzy w swojej cieśni.
Kochałem i wiem teraz skąd się rodzą pieśni;
Widziałem konających w nadziejnej otusze
I kobiety przy studniach brzemienne, jak grusze;
Szedłem przez pola żniwne i mogilne kopce,
Żyłem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce.
Przeto myśli me, które stoją przy mnie w radzie,
Choć smutne, są pogodne jako starcy w sadzie.
I uczę miłowania, radości w uśmiechu,
W łzach widzieć słodycz smutną, dobroć chorą w grzechu,
I pochwalam tajń życia w pieśni i w milczeniu,
Pogodny mądrym smutkiem i wprawny w cierpieniu.

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
Przeszłość jak ogród zaczarowany,
Przyszłość jak pełna owoców misa.
Liści opadłych złote dywany,
Winograd ognia strzępami zwisa.

Zmierzch, jak dzieciństwo, roztacza cudy.
Barwne muzyki miast myśli przędzie.
Nie ma pamięci i nie ma złudy.
Wszystko jest prawdą. Wszystko jest wszędzie.

Sok purpurowe rozpiera grono
Na dni jesiennych wino wyborne.
Wszysto dziś piękne było. Niech płoną
Rudoczerwone lasy wieczorne.

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
Pogoda późnej już jesieni
Słoneczny miód na ziemię zlewa.
Liście się złocą w sto odcieni.
Powiewa wiatr i szumią drzewa.

Rozkosz najsłodsza i okrutna
Upaja serce bezlitośnie.
Nieba głąb blada jest i smutna,
Jak w dniach starości myśl o wiośnie.

A drzewa nie przestają szumieć:
Nadziei pieśń czy wyrzeczenia?
Serce daremnie chce zrozumieć,
Gdzie nie ma nic do rozumienia

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
Księżyc
Rzucony dla łaknących
Na pusty nieba step,
Księżyca bochen leży,
okrągły, srebrny chleb

Zazdrośnie lunatycy
Patrzą spod drżących rzęs,
Jak każda noc ukradkiem
Odgryza z niego kęs

Lecz nim go nów pomnoży
Ponad snem wsi i miast,
Zostaje głodomorom
Dwanaście koszów gwiazd.

Leopold Staff
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
Alfabet morza
Tęskniąc za ziemią fala głosi swe rozpacze
Surm i trąb wrzawą, skrzypiec żalami i fletu,
Szumi, szemrze, szeleści, szepcze, łka i płacze,
Jęczy, wzdycha wszystkimi dźwięki alfabetu.

Aż gdy na śmierć znużona przewlekłą rozłąką,
W objęciach lądu wreszcie omdlała przylega,
Kona wzdłuż brzegu długą pian srebrnych koronką,
Pisząc w piasku: omega, omega, omega.

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: To, co piękne...
***

Więc można kochać i nie wiedzieć o tem?
Po przypadkowym, najkrótszym spotkaniu
Dłoń sobie wzajem podać w pożegnaniu
I w dusz spokoju odejść - z bezpowrotem...

Lecz już nazajutrz, ledwo po rozstaniu,
W dzień ów zabłądzić pamięci przelotem
I stając, jakby przed czemś cudnem, złotem,
Uczuć się nagle sercem - na wygnaniu!

I odtąd wracać wstecz, wciąż i na próżno,
Przesiewać przeszłość wspomnienia przetakiem,
By coś w niej znaleźć, co było żywotem!

Lecz smęt mży jeno szarym suchym makiem,
Jak proch w klepsydrze, co szemrze: "Za późno!..."
Ach, można kochać i nie wiedzieć o tem!

(Leopold Staff)
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: My też tak potrafimy, no może nie zupełnie tak
Relaxu czas nastał
Wszystko się chwieje



Wszystko się chwieje, proszę pań,
I myśl to niebezbożna,
Że świat ten to jest stary drań,
Któremu ufać nie można.

Na przykład ktoś dolara miał,
A jutro ma dwa centy,
Więc oczywiście wpada w szał
I wbija nóż do pięty.

Bo głupiec nie wie, że wszystko się chwieje,
A tylko ja, ja patrzę i się śmieję.

Przypuśćmy, że już wszystko mam:
Mieszkanko idealne,
I fotel, a wśród złotych ram
"Jagiełło pod Grunwaldem".

Więc sobie patrzę w książkę P.K.O.
I słucham, jak milion śpiewa,
A nagle burza, wiatr i deszcz, i grom
I wszystko woda zalewa -

I fotel płynie obok mistrza Jana,
I to jest właśnie życie, proszę pana.

Ach, smutnym jak Leopold Staff,
Gdy wchodzę w parku aleję;
Pokrył się kirem smętny staw,
Wierzba się nad nim chwieje.

To jesień już, szafarka aspiryny,
To jesień już, panie majorze,
Bolesny brydż i rozpacz złej godziny
O Boże, Boże.

I klon, i dąb, i słoń, i koń się chwieje,
A tylko ja, ja patrzę i się śmieję.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Duchową bronią walczyłaś i zbroją,
Duchową bronią walczyłaś i zbroją,
Leopold Staff (1878-1957) w utworze zatytułowanym "Polsko, nie jesteś ty już
niewolnicą" wyraża swoją radość z powodu wskrzeszenia Ojczyzny. Zacytujmy
słowa jego wiersza:

Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą,
Łańcuch twych kajdan stał się tym łańcuchem,
Na którym z lochu, co był twą stolicą
Lat sto, twym własnym dźwignęłaś się duchem.

Nie przyszły Ciebie poprzeć karabiny,
Nie wiodły za cię bój komety w niebie,
Ni z Jakubowej zstąpiły drabiny
W pomoc Anioły. Powstałaś przez siebie!

Dzisiaj wychodzisz po wieku z podziemia,
Z ludów jedyny ty lud czystych dłoni,
Co swych zaborców zdumieniem oniemia,
Iż tym zwycięża jeno, że się broni.
Ducha wspomnieniem ich ci nie rozsierdzę,
Żyłaś miłością, nie zaś zemsty żołdem,
Choć serce twardsze masz niż Flandrii twierdze,
Co ci przyznano nowym pruskim hołdem.

Ty, broniąc siebie wbrew wszelkiej nadziei,
Broniłaś jeno od czarnej rozpaczy
Wiary, że wolność, prawo, moc idei
Nie jest czczym wiatrem ust, ale coś znaczy.

Duchową bronią walczyłaś i zbroją,
O którą pękał każdy cios obuchem.
Więc dziś myśl każdą podłóż ziemią swoją
I każdą ziemi swej piędź nakryj duchem.

Żadne cię miana nad to nie zaszczycą,
Co być nie mogło przez wiek twą ozdobą!
Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą!
Lecz czymś największym, czym być można: Sobą!
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: ___________Wierszyk na dobranoc___________________
NA DZIEŃ DOBRY:))) dzień dobry institoris1:)))))))
STAFF LEOPOLD - "Przebudzenie"

Jest świt,
Ale nie jest jasno.
Jestem na pół zbudzony,
A dokoła nieład.
Coś trzeba związać,
Coś trzeba złączyć,
Rozstrzygnąć coś.
Nic nie wiem.
Nie mogę znależć butów,
Nie mogę znależć siebie.
Boli mnie głowa.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: WSZYSCY POLACY SA JEDNYM GLOSEM RADIO MARYJA
Gość portalu: Widz napisał(a):

> I pomyśleć. Napisał to Żyd (Leopold Staff) przechrzta, których to (Żydów) tak
> bardzo nienawidzi "łojciec" Rydzyk.


są ludzie ktorym komunistyczna demagogia nie zrobiła wodę z mózgu. Leopold Staff
był ochrzczony i żaden "łojciec" go nie nienawidzi. A jak komus nienawiść myli
sie ze zdrowym rozsądkiem to mu tylko polecić dobrego psychiatrę. z poważaniem
hihi!
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Jan Lechoń "PIŁSUDSKI"
Leopold Staff POLSKO,NIE JESTEŚ TY JUŻ NIEWOLNICĄ
Leopold Staff
POLSKO, NIE JESTEŚ TY JUŻ NIEWOLNICĄ!


Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą!
Łańcuch twych kajdan stał się tym łańcuchem,
Na którym z lochu, co był twą stolicą
Lat sto, swym własnym dźwignęłaś się duchem.

Nie przyszły ciebie poprzeć karabiny
Ni wiodły za cię bój komety w niebie,
Ni z Jakubowej zstąpiły drabiny
W pomoc anioły. Powstałaś przez siebie!

Dzisiaj wychodzisz po wieku z podziemia,
Z ludów jedyny ty lud czystych dłoni,
Co swych zaborców zdumieniem oniemia,
Iż tym zwycięża jeno, że się broni.

Ducha wspomnieniem ich ci nie rozsierdzę,
Żyłaś miłością, nie zaś zemsty żołdem,
Choć serce twardsze masz niż Flandrii twierdze,
Co ci przyznano nowym pruskim hołdem.

Ty, broniąc siebie wbrew wszelkiej nadziei,
Broniłaś jeno od czarnej rozpaczy
Wiary, że wolność, prawo, moc idei
Nie jest czczym wiatrem ust, ale coś znaczy.

Duchową bronią walczyłaś i zbroją,
O którą pękał każdy cios obuchem.
Więc dziś myśl każdą podłóż ziemią swoją
I każdą ziemi swej piędź nakryj duchem.

Żadne cię miana nad to nie zaszczycą,
Co być nie mogło przez wiek twą ozdobą!
Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą!
Lecz czymś największym, czym być można: Sobą!
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: przyłącz sie do akcji IAO "w niedzielę nie kupuję"
Pszenno-źrzała niedziela
Staff Leopold

Przed żniwem

Pszenno-źrzała niedziela
Jak miedziana morela,
Brzoskwinia malowana
I róża herbaciana.

Pszenica w stawu wodzie
Odbija się jak w miodzie,
W lipcu słodkim i sytnym,
Pod przestworem błękitnym.

Pogoda się zabawia
W tęczującego pawia,
A pawiejące rano
W bożą banię mydlaną.

W tej modro-złotej bani,
Upojenia otchłani,
Topie, jak w tęgim winie,
Morelę i brzoskwinię.




Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Płeć
Przeszłość jak ogród zaczarowany
Staff Leopold

Zachod jesienny

Przeszłość jak ogród zaczarowany,
Przyszłość jak pełna owoców misa,
Liści opadłych złote dywany,
Winograd ognia strzępami zwisa.

Zmierzch, jak dzieciństwo, roztacza cudy,
Barwne muzyki miast myśli przędzie,
Nie ma pamięci i nie ma złudy.
Wszystko jest prawdą. Wszystko jest wszędzie.

Sok purpurowe rozpiera grono
Na dni jesiennych wino wyborne.
Wszystko dziś piękne było. Niech płoną
Rudoczerwone lasy wieczorne.




Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Płeć
Dziś zadrżały kwiaty w moim ręku:
Staff Leopold

Dziewczyna odchodząc mówi do sióstr swoich

Czyż to nie wczoraj było?... Tak niedawne czaay,
Kiedyśmy kołem białym, marzące dziewczyny,
Wieszały się na lotne zmierzchu pajęczyny,
By bujać się w powietrzu snem nad góry, lasy...

Śnione podróże w cudy, w zachwycie popasy
W długie, milczeniem tęsknot śpiewane godziny...
W zamki zaklęte w chmurach i w gwiazd osrebrzyny,
Nad gwiazdy i w księźyca srebrem zmarzłe krasy...

Zbyt dalekie podróże, by w nie iść bez lęku...
Nie poszłam .. Dziś zadrżały kwiaty w moim ręku:
Miłość się śpiewa, woła pieśń biała, daleka...

Idę, siostry, gdzie we mgle szczęście się przyrzeka...
I nie drżę teraz, chociaż droga-tajemnica
W szczęście i miłość dalsza niźli do księźyca...




Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Kto sie boi duchów?
Upiór
Leopold Staff, Upiór

Oni śpią w swoich izbach spokojni jak wczora,
A ja biadam i serce mi młotem się tłucze,
Bo dziś wieczór zamknąłem świątynię - i klucze
Z nieostrożnej mej dłoni wpadły w głąb jeziora...

Skroń swą ustroję liściem ogromnym łopucha,
Twarz natrę sobie mąką, aby była blada,
Ściągnę płaszcz wystrzępiony z żebraczego dziada
I pójdę między ludzi, w świat... udawać ducha...

Wiatr mi podarty łachman wydmie niby skrzydło
Nietoperza... W milczeniu północy ponurem
Będę pod ciche chaty skradał się, kosturem
Bijąc w uśpione okna, jak trupie straszydło...

Przerażę ich! Niech wyją i krzyczą na trwogę,
Byłem zgłuszył swe serce, co tłucze się młotem!
Niech ich skroń także zwilży się śmiertelnym potem!
Niech nie śpią tak spokojnie, gdy ja spać nie mogę...
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Kto jest główną ofiarą karania za posiadanie na...
Tak trzymać $tefan!!!
Nie wiem skąd bierzesz zioło, ale widzę, że to naprawdę dobry towar. Jedno Ci
powiem, bakaj dalej bo takiej bajki na trzeźwo nie załapiesz, a jazdę masz
naprawdę przednią :)

PZDR dla Marii Konopnickiej i Leopolda Staffa.
aha, i mały dymek dla żony :) Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Leopold Staff: WIGILIA W LESIE
Leopold Staff
WIGILIA W LESIE

I drzewa mają swą wigilię...
W najkrótszy dzień Bożego roku,
Gdy błękitnieje śnieg o zmroku:
W okiściach, jak olbrzymie lilie,
Białe smereczki, sosny, jodły,
Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
Snują zadumy jakieś mnisze
Rozpamiętując święte modły.
Las niemy jest jak tajemnica,”
'Milczący jak oczekiwanie,
Bo coś się dzieje, coś się stanie,
Coś wyśni się, wyjawi lica.
Chat izbom posłał las choinki,
Któż jemu w darze dziw przyniesie
Śnieg jeno spadł na drzewa w lesie,
Dłoniom gałęzi w upominki.
Las drży w napięciu i nadziei,
Niekiedy srebrne sfruną puchy
I polatują jak snu duchy...
Wtem bić przestało serce kniei,
Bo z pierwszą gwiazdą niebo rozłogów,
A z gęstwiny, rozgarniając zieleń,
Wynurza głowę pyszny jeleń
Z świeczkami na rosochach rogów... Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Leopold Staff: GWIAZDA
Leopold Staff
GWIAZDA

Świeciła gwiazda na niebie
srebrna i staroświecka.
Świeciła wigilijnie,
każdy ją zna od dziecka.

Zwisały z niej z wysoka
długie, błyszczące promienie,
a każdy promień – to było
jedno świąteczne życzenie.

I przyszli – nie magowie
już trochę podstarzali –
lecz wiejscy kolędnicy,
zwyczajni chłopcy mali.

Chwycili w garść promienie,
trzymają z całej siły.
I teraz w tym rzecz cała,
by się życzenia spełniły. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Leopold Staff: KOLĘDA
Leopold Staff
KOLĘDA
Niedobrze się, niedobrze dzieje w mgłach, w dżdżach zimy!
Myśl mamy złą, markotną, niemrawą, stroskaną,
Lecz dziś, gdy Gwiazdka błysła, w głos zgodnie nucimy:
Oj, siano! Oj, siano!

Niedobrze jest, niedobrze! Brud, błoto, ulewa...
Patrzymy, co się dzieje, i w lęku truchlejem,
Lecz uparta nadzieja dziś w duszy nam śpiewa:
Betlejem! Betlejem!

Noc dzisiaj się przesila, noc najdłuższa w roku.
Może się też przesili męka, co nas nęka?
Zawodzim co sił w płucach, z dzikim ogniem w oku:
Stajenka!!! Stajenka!!!

Wybacz, Dzieciątko drogie, najmniejszej z dziatek!
Grzeszniśmy! Wszyscy winni! Aleśmy nie zwierzę.
Duszę Tobie oddajcm jak mienia ostatek,
Pasterze, pasterze!

Mędrcy-ć przynieśli mirrę, złoto i kadzidło,
A my od wilków gorsi? Nic damyż nic Tobie?
Czyliśmy to podlejsi i gorsi niż bydło:
Wół z osłem przy żłobie?

Czy gorsiśmy niż wszystkie podany, celniki,
Judasz, faryzeusze i jawnogrzesznica?
Dziwię się, że Cię proszą za nami, grzeszniki,
Józef i Dziewica!

Pokaż no. Parne Jezu, żeś Pań nad panami!
Żeś darmo się nie rodził, żeś tu nie przybłęda!
Czy chcemy, czy nie chcemy, zrób porządek z nami -
Kolęda! Kolęda! Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Forumowa choinka czeka na bogactwo prezentów
Leopold Staff o odnalezieniu Dobra w stajence
L. Staff

Patrzyli z oczu ogromną dziwota
Pasterze, owiec porzuciwszy straże,
O, trzej królowie, gdyście Panu w darze
Przynieśli mirrę, kadzidło i złoto,


Lecz o Melchiorze, Kasprze, Baltazarze,
Tajnej mądrości słynęliście cnotą
I z swych uczonych ksiąg doszliście oto,
Że się w Betlejem cud boski ukaże.


Cóż to wielkiego, Magowie ze Wschodu,
Żeście odkryli po roku podróży
Pana na sianie, między bydłem, gnojem,


Gdy ja, bez gwiazdy szczególnej przewodu,
Znalazłem Boga — błądząc wiele dłużej —
W jeszcze podlejszej stajni: w sercu swojem.”

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
Maj

Po złotej pogodzie
Majowej i bzowej
Powoli zapada
Zmierzch także majowy.

Obudził się wietrzyk
Łagodny i miękki
I brzozom podnosi
Zielone sukienki.

Przycicha swawolnie,
Na trawę się kładzie
I czeka na księzye
Zaplątany w sadzie.

Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
Przedwiośnie

Przemija szarość wielkopostna,
Budzi się ziemia letargiczna.
Połowa marca. Idzie wiosna,
Nie tylko już astronomiczna.

Po gorzkich żalach wnet się ocknie
Świat długo chmur okryty kwefem.
Lśnią szyby czyste wielkanocnie
I w słońcu pachnie już Józefem:

Józefem, lilia i bocianem,
Który coroczną wróci drogą
I na swem kole odzyskanem
Stanie chorągwią laskonogą.


Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
W majową noc...

W majową noc, wśród woni róż,
W ogrodzie, w pełń księżyca
Siedzę wsłuchany w tęskną głusz,
Co snami pierś nasyca,
I nagle błyska mi wśród drzew
Biel szat twych mgłą obłoku,
Rozlega się twój cichy śpiew...
Już mnie dojrzałaś w mroku...

A słowik w bzach zawodzi w głos,
Śpiew niesie się po perłach roś
I noc srebrzystobiała
Miłością dyszy cała.

A ty, jak nocy śnieżny kwiat,
W miesięcznych lśnień błękicie,
Skradasz się w szmerze lekkich szat,
Zachodzisz z tyłu skrycie,
Kryjesz mi oczy dłońmi rąk,
Śmiejąc się jasnym śmiechem,
A pusta twoja radość w krąg
Przeczystym dzwoni echem.

A słowik w bzach zawodzi w głos,
Śpiew niesie się po perłach roś,
I noc srebrzystobiała
Miłością dyszy cała.

Do serca garnę twoją dłoń
I miękki splot warkoczy,
Przechylam w tył ku tobie skroń
I widzę twoje oczy.
Cień znika z czoła mego bruzd
I długi jako wieki
Łączy nas pocałunek ust - -
...Otwarłem z snu powieki...

To zmilkł słowika słodki głos,
Przybyło kilka kropel roś,
Jeno noc srebrnobiała
Samotne łzy widziała.


Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
Deszcz wiosenny

W tle nieba, gdzie jest więcej srebra niż błękitu,
puch pierwszych liści dymem zielonym się pieni
i jedynie nalotem lekkim malachitu
odróżnia czas przedwiośnia od szarej jesieni.

Zaspany i niemrawy, nudny dzień powszedni,
cierpliwy jak dorożkarz na miejskim postoju,
ma w sobie uroczystą nutę przepowiedni
czegoś, co się jak święto rodzi w niepokoju.

Wiatr niesie chmury, zwiastun ulewy wysłańczy,
co drzewa w tłum chorągwi rozwinie bogaty:
deszcz majowy srebrnymi stopami już tańczy
na ziemi od rzęsistych kropel piegowatej.


Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
Marzec

Marzec. Wracamy z parku. Wreszcie przeszła zima.
Spod stopniałego śniegu wyjrzały murawy.
Drzewa nagie, lecz pierwsze kiełkują już trawy,
Choć na stawie zielony, cienki lód się trzyma.

Z upojonymi wioą wracamy oczyma,
Krokiem lekkim, jak podczas tanecznej zabawy,
Ulicą po słonecznej stronie idziem prawej,
Za sobą ciepło słońca czujemy plecyma.

W rozpiętych płaszczach śpieszą ochoczo przechodnia.
Jacyś świeżsi, wesoło patrzą i pogodnie;
Niańki z dziećmi wychodzą z ciemnych domów sieni.

A my, pierwszą przechadzką dumnie upojeni,
Idziem w miasto po płytach suchych już chodników.
Z grudkami pulchnej ziemii na piętach trzewików.


Leopold Staff Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.

Ogród przedziwny

W przedziwnym mieszkam ogrodzie,
Gdzie żyją kwiaty i dzieci
I gdzie po słońca zachodzie
Uśmiech nam z oczu świeci.

Wodotrysk bije tu dziwny,
Co śpiewa, jak śmiech i łkanie;
Krzew nad nim rośnie oliwny
Cichy jak pojednanie.

Różom, co cały rok wiernie
Kwitną i słodycz ślą woni,
Obwiązujemy lnem ciernie,
By nie raniły nam dłoni.

Żywim rój ptaków, co budzi
Ze snu nas rannym powiewem,
Ucząc nas iść między ludzi
Z dobrą nowiną i śpiewem.

I mamy ule bartnicze,
Co każą w pszczół nam iść ślady
I zbierać jeno słodycze
Z kwiatów, co kryją i jady.

I pielęgnujem murawę,
Plewiąc z niej chwasty i osty,
By każdy, patrząc na trawę,
Duszą, jak trawa, był prosty.


Leopold Staff
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.

List

Pytasz mnie, jak sie czuję. Tak, jak czuć się może
Człowiek dość pełnoletni w końcu listopada,
Gdy w niebie zmierzch pochmurny i błoto na dworze,
A za oknem bez przerwy deszcz ze śniegiem pada.

Lecz zbyt o dnia i roku nie troszcząc sie porę,
Bo po słocie pogoda idze wieczną zmianą,
Więc też o wschodzie słońca wiersz piszę wieczorem,
A nokturny w słoneczne grywam tylko rano.

I jestem zawsze ufny i pełen pewności
Czekając niezachwianie tej chwili jedynej,
Gdy ujrzę, że na świecie są same radości,
I zegar na raz wszystkie wskazuje godziny.


Leopold Staff
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
"Słońce"
Oświeć mi serce, oświeć mi duszę,
Jako oświecasz jabłonie, grusze,
Tako oświecasz kwitnące śliwy
Na krótkotrwały żywot szczęśliwy.

Niech serce poi chwila radosna,
Cudna jak wiosna, krótka jak wiosna,
Zanim jesienna przyjdzie szaruga
Jak wieczność smutna, jak wieczność długa.





Leopold Staff


Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
"i w słońcu pachnie już Józefem...
Przemija szarość wielkopostna,
Budzi się ziemia letargiczna.
Połowa marca.
Idzie wiosna,
Nie tylko już astronomiczna.
Po gorzkich żalach wnet się ocknie
Świat długo chmur okryty kwefem.
Lśnią szyby czyste wielkanocnie
I w słońcu pachnie już Józefem:
Józefem, lilia i bocianem,
Który coroczną wróci drogą
I na swem kole odzyskanem
Stanie chorągwią laskonogą.

Leopold Staff
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Dla Ave.....i...
[...]

Wola twa niech się zowie: młot, oskard i topór,
Myśl twa niech zna li miana: pług, socha i lemiesz,
Uczuciem twym niech będzie wieczny, twardy opór!
[...]

Bądź sławny, wielki, wolny! Ty, coś się urodził
Już nieszczęśliwym, pastwą losu-kata!
Ty, któremu czas wiosny odrodzeniem wschodził
W listopadowe dni, kiedy niemocą
Jesień umiera! Ty z czterech stron świata
Otoczon wrogą, zabójczą Północą,
Która zaciska wkoło ciebie cieśń,
Narodzie, oto twa pieśń!

Leopold Staff

;)
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: KRRiTV: Co ze 176 decyzjami Elżbiety Kruk?
> Insekty typu Szczuka, Jaruga bedą trzymane w izolactce tak
> zwanym świecie milczenia.
Fajny z Ciebie gość. Z humanitarnym zacięciem. Tylko izolatka?
PS. I wykształcony. Jako chyba jedyny wiesz, że Adam Asnyk występował pod
pseudonimem Leopold Staff. Gratuluję wiedzy i kultury.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: LPR walczy z listkiem
I zabetonować mi tu natychmiast wszystkie trawniki bo źle się kojarzą. Wywalić
Konopnicką z listy lektur i spalić biblioteki. Leopolda Staffa tyż. I wszystkie
te konopielki, "filip z konopii", wywalić ambasadę Kanady z Polski bo ich godło
jest zbyt podobne do MJ i początkującym kierowcom też zabrać listka.
I jak już wywali się z kraju wszystko co może się ćle kojarzyć, to wreszcie
będziemy mogli w spokoju zalewać się w trupa wódką i kupczyć swoimi dziećmi za
alkohol. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Tak jako... radośnie

Leopold Staff

Ogród przedziwny
W przedziwnym mieszkam ogrodzie,
Gdzie żyją kwiaty i dzieci
I gdzie po słońca zachodzie
Uśmiech nam z oczu świeci.

Wodotrysk bije tu dziwny,
Co śpiewa, jak śmiech i łkanie;
Krzew nad nim rośnie oliwny
Cichy jak pojednanie.

Różom, co cały rok wiernie
Kwitną i słodycz ślą woni,
Obwiązujemy lnem ciernie,
By nie raniły nam dłoni.

Żywim rój ptaków, co budzi
Ze snu nas rannym powiewem,
Ucząc nas iść między ludzi
Z dobrą nowiną i śpiewem.

I mamy ule bartnicze,
Co każą w pszczół nam iść ślady
I zbierać jeno słodycze
Z kwiatów, co kryją i jady.

I pielęgnujem murawę,
Plewiąc z niej chwasty i osty,
By każdy, patrząc na trawę,
Duszą, jak trawa, był prosty.


Coś dzisiaj jestem bardzo romantycznie nastawiona.
To chyba dlatego,że juz coraz bliżej jest piatekpopołudniu!!!!
Och !Ja tez chętnie poszłabym na wagary.Do lasu.

Pozdrawiam serdecznie.Malina Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Drzewa umierają stojąc....
I wymyśliłam:)
Według mnie najlepiej jak mogłam:)
Przypomniałam sobie, odszukałam w necie, i podaję gotowy przepis

Leopold Staff WYSOKIE DRZEWA


O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,

W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,

Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,

Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.



Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,

W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,

Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu

Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.



Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza

I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa,

Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa!


A przy okazji niesamowicie dokładnie oddaje to mój nastrój każdego wieczora,
kiedy stoję i gapię się na okoliczne drzewa malowane zachodzącym słońcem, a
ciszę strzygą tysiącem srebnych nożyc koniki polne...

I choć wszystko wkoło wiruje w tempiem kosmicznym to niezmiennie jest i oby
było jak najdłużej....


Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Jakie meble do pokoju dziennego?
Witam,
Ja bym polecił meble firmy Torino Design, są to bardzo solidne i
dobrze wykonane meble.
Pozdrawiam
_________________________________
„Najgłębszy smutek szczęścia, że wszystko przemija” Leopold
Staff
Moje hobby to:
Antyki Starocie Meble Art Deco
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Meble Wajnert-opinie
Witam,
Jeżeli chodzi o meble z firmy Wejnert to mam dobre doświadczenia.
Zakupiłem skórzany komplet wypoczynkowy z którego jestem bardzo
zadowolony. Firma wydaje się godna polecenia.
Pozdrawiam
_________________________________
„Najgłębszy smutek szczęścia, że wszystko przemija” Leopold
Staff
Moje hobby to:
Antyki Starocie Meble Art Deco
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Po maturze w Opolu: Wyciek sprawdzany
GW mogłaby to podawać w jednym miejscu:

(Oficjalne) Tematy maturalne z polskiego w województwie opolskim:

1. Wolność - odwieczne pragnienie człowieka. Rozwiń temat na przykładach
wybranych utworów literackich.

2. "Bo coś w szaleństwach jest młodości..."(Leopold Staff). Przedstaw
fascynujące - Twoim zdaniem - wizerunki młodych w wybranych utworach literackich.

www.sciaga.pl (www.sciaga.pl/forum/read.html?f=3&i=80747&t=76603#reply_80747)

"Autor: burzma
Data: 10-05-04 18:11
(...)
7 ."Wolność, odwieczne pragnienie człowieka" rozwiń na przykładzie lit."
8 "Bo coś z szaleństwa jest z młodosci" - leopold staff przedstaw fascynujące
twoim zdaniem wizerunki młodych w wybranych utworach literackich"


"Autor: margo100
Data: 10-05-04 21:53

Ja słyszałam o tematach :

."Wolność, odwieczne pragnienie człowieka" rozwiń na przykładzie lit."

"Bo coś z szaleństwa jest z młodosci" - leopold staff przedstaw fascynujące
twoim zdaniem wizerunki młodych w wybranych utworach literackich""

Rzeczywiście, wygląda to tylko na dobre typowanie. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Przerażona....troszkę..........
Przerażona....troszkę..........
jeżeli Ktoś dostał się do liceum Leopolda Staffa w Warszawie na Mokotowie Ul.
Wiśniowa to niech się wpisze. Bo ja jestem przerażona i się naprawdę boje.
Straciłam ogromną liczbę punktów a do liceum do którego chciałam iść zabrakło
mi 4 pkt. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: i jak Wam poszlo?
Rozprawka była w miarę na poziomie...
Moim zdaniem była nawet, nawet lecz nie wiem jak sobie poradziłem ,dałem cztery
argumenty, jeden z testu otóż omówiłem ten obraz, drugim był eden ,trzecim ogród
przedziwny Leopolda Staffa ,no a na deser dodałem jeszcze ,że ogród jest może
być miejscem spotkań kochających się osób i przykładem byli Laura i Filon.
A jak wam poszło Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Wędrówka -bibliografia
Wędrówka -bibliografia
Cześć mam pytanie czy litaratura podmiotu i przedmiotu która ujełem w
bibliografii tematu "wędrówka jako metafora ludzkiego życia. Zinterpretuj na
wybranych tekstach kultury" jest odpowiednia???
1. Literatura podmiotu
- Dante Alighieri, Boska komedia, Warszawa 1965.

- Homer, Odyseja, Warszawa 1981.
- Saint - Exupery Antoine, Mały Książę, Waszawa 2001.
- Juliusz Słowacki, Kordian, Wrocław 1985.
- Leopold Staff, Wędrówka Wesołego Pielgrzyma, Warszawa 1967.

2. Literatura przedmiotu
- Bukowska Anna, Saint-Exupery: czyli paradoksy humanizmu, Warszawa 1970.
- Drabarek Barbara, Falkowski Jacek, Rowińska Izabella, Szkolny słownik
motywów literackich, Warszawa 2002.
- Artur Hutnikiewicz, Młoda Polska, Warszawa 2001.
- Krasowski Maciej, Leksykon terminów literackich, Warszawa 1996.

- Teresa Michałowska, Średniowiecze, Warszawa 2000.

- Tomasz Miłkowski, Janusz Termer, Leksykon lektur szkolnych, Warszawa 1994.

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Czy czlowiek jest kowalem wlasnego losu?
Z wierszy na pewno Kowal Leopolda Staffa. Z tego, co szukałam w książce z motywami, to może jeszcze być; whitman - źdżbła trawy, Bernhard - suterena, saint-exupery ziemia, planeta ludzi. Z tym, że to nie są lektury i nie sprawdzałam ich jeszcze, w jaki sposób jest tam ujęty motyw kowala.

Jak ktoś ma jeszcze jakieś propozycje, to proszę, piszcie. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: interpretacja pomocyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy yyy
interpretacja pomocyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy yyy
prosze..... pomozcie.
Potzrebuje interpratacji wierszy o ktorych nie mam zielonego pojecia:
st. wyspianski - do Tadeusza Estreichera
Tadeusz Miciński - Na Hali Miętusiej
Leopold Staff - Śnieg zaskoczył mnie w górach
Franciszek Nowicki - tatry
Tetmajer - Nad Stawem gasiennicowym
Kasprowicz krzak dzikiej rózy

prosze o jakiekolwiek info na poczte ilona_888@wp.pl
POMOCYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Ustny Polski
Ustny Polski
Jutro mam ustny polski. Mój temat brzmi : Omów rolę natury w wybranych przez siebie utworach literackich. Czy ktoś może miał podobny temat i może mi powiedzieć jakie miał te 3 pytania. Dodam, że utwory z których ja korzystałem to :
Von Goethe Wolfgang Johann, Król Olch,
Kochanowski Jan, Pieśń Świętojańska o Sobótce,
Mickiewicz Adam, Lilie, w: To Lubię …,
Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwę, .
Mickiewicz Adam, Świteź, w: To Lubię …,
Mickiewicz Adam, Świtezianka, w: To Lubię …,
Orzeszkowa Eliza, Nad Niemnem,
Rej Mikołaj, Żywot człowieka poczciwego,
Reymont Władysław, Chłopi,
Słowacki Juliusz, Smutno mi Boże,
Staff Leopold, Deszcz Jesienny Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: tematy z polskiego z probnej maturry w lubuskim
Jestem ze Szczecina, ale tematy takie same (OKE Poznań)
1. Książki, które znać wypada, które znać należy, których nie wolno pominąć...
Moje rozważania o lekturach człowieka XXI wieku.

2. Ojczyzna, nauka, cnota - wartości przebrzmiałe czy wciąż żywe i potrzebne?
Formułując odpowiedź, przywołaj stosowne utwory.

3. ... nic co ludzkie nie jest mi obce / Terencjusz/

Tylko co ludzkie potrafi być prawdziwie obce / Szymborska/

Człowiek i jego kondycja w ocenie twórców różnych epok.

4A. Leopold Staff Mickiewicz

Tadeusz Różewicz Chleb

Zinterpretuj wiersze poetów różnych pokoleń, zwracając uwagę na ocenę dorobku
artystycznego wieszcza i sposób budowania refleksji.

4B. Zinterpretuj fragment utworu.

Zofia Nałkowska "Granica" (fragment)
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: SZUKAM WIERSZY!!!!
SZUKAM WIERSZY!!!!
WITAM,
mam wielka prosbe - otoz szukam dwoch wierszy:
1. "Chleb" tadeusza różewicza
2. "Mickiewicz" leopolda staffa

bede bardzo wdzieczna za jakies info o linkach z polska poezja, bardzo
potrzebuje tych wierszy
moj mail na priva - kkatjaa@op.pl

pozdrawiam Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: SZUKAM WIERSZY!!!!

Mickiewicz
Skrzepły spiżowym swym bezruchem
Pomnik wyrazić go nie zdoła,
Jak cierpiał, żył w pustkowiu głuchem,
Co milczy: Jedźmy, nikt nie woła!

Jeśli chcesz dotrzeć doń po śladach
Ksiąg jego, wyzbądź się nadziei.
W pierwszych nie znajdziesz go balladach
Ani w ostatniej epopei;

Ani gdzie w wodzie echo bliźnie
Powtarza szcyty skał lozańskich;
Ani gdy myśląc o ojczyźnie
Szarpał się w gusłach szarlatańskich.

On cały jest z swym niemym smutkiem,
Ze swym pielgrzymim, twardym bolem
Pomiędzy szarym Nowogródkiem
I czarnym Konstantynopolem.


Leopold Staff
1958

Tyle znalazlam Pozdrawiam :)

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: do kiedy macie złożyć w szkole bobliografie
do kiedy macie złożyć w szkole bobliografie
chodzi mi o bibliografie podmiotu i przedmiotu u mnie a jestem z
woj.podlaskiego termin składania był do końca pierwszego semestru dziwię się
trochę bo czytając wasze wypowiedzi mam wrażenie że jesteście daleko w tyle
odemnie (niektórzy jeszcze szukają książek)dlatego chcę was o to się zapytać
Acha mam temat:''Różnorodność poezji Leopolda Staffa. Omów temat odwołująć
się do wybranych utworów.'' jeśli ktoś ma taki sam to chętnie pomogę.

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Bardzo ważna prośba!!!
CD:

maria konopnickA mendel gdanski
b. prus kamizelka
h. sienkiewicz potop
k. przerwa tetmajer wybor wierszy
jan kasprowicz wybor w.
leopold staff wybor w. z roznych epok
stanislaw wyspianski wesele
wl. st. reymont chlopi t.1
stefan zeromski ludzie bezdomni, przedwiosnie
w. gombrowicz ferdydurke rozdz. II, III, VI, VII, VIII, IX, X, XII, XIV
z. nalkowska granica
t. borowski pozegnanie z maria( pozegnanie z maria, u nas w auschwitzu, prosze
panstwa do gazu, bitwa pod grunwaldem)
gustaw herling0grudzinski inny swiat
b.lesmian wybor w.
julian tuwim wybor w.

CDN.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: motyw rozstania w literaturze i filmie...
Leopold Staff "Kochać i tracić"
J. Kochanowski o swojej zmarłej córce Urszulce
Tristan i Izolda
Orfeusz i Euredyka
A. Mickiewicz "Dziady"
Marek Hłaski "Śliczna dziewczyna" i "Ósmy dzień tygodnia"

Kto się rozstał :
- Hamlet z Ofelią
- Romeo z Julią
- konrad Wallenrod z aldoną
- j. Soplica z Ewą
- Kordian z Laurą
-Wokulski z Izabelą
- Judym z Joasią Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Powtórka z matur?
!!! TO JEST MOJ PROTEST !!!
"Bo coś w szaleństwach jest młodości..." - Leopold Staff

Jako tegoroczny maturzysta chcialbym wyrazic swoj P R O T E S T w sprawie
anulowania matur! Dlaczego ja mam odpowiadac za czyjes winy!!

pozdrawiam OPOLSKI MATURZYSTA

OPOLANIA PISCZIE MAILE DO REPORTEROW GAZETY WYBORCZEJ: listy@opole.agora.pl
ORAZ DO NTO: iklopocka@nto.pl (MAIL PANI KTORA CALY CZAS PISZE O NASZEJ
MATURZE!!!) POKAZMY ZE NIE JESTESMY NIEMYMI AKTORAMI, KTORZY NIE MAJA WPLYWU NA
LOS NASZEJ PRZYSZLOSCI!!! Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: ZeStaffienie
ZeStaffienie
Jesteś w lesie na grzybach
pogoda jest raczej podła
więc to normalne chyba
że człowiek chce się odlać.

„O cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa
w brązie zachodu kute wieczornym promieniem
nad wodą co się pawich barw blaskiem rozlewa
pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.”

Wprost nie można oderwać oczu
bo las zupełnie jest jak żywy
gdy z gałęzi zwisają kropelki moczu
i walają się zużyte prezerwatywy.


Grzegorz Rymopis
( z wykorzystaniem fragmentu wiersza Leopolda Staffa „WYSOKIE DRZEWA”)
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Bliża jest ciału - Własna Koszula
Bliża jest ciału - Własna Koszula
„Będziemy znowu mieszkać w swoim domu
będziemy stąpać po swych własnych schodach
nikt o tym jeszcze nie mówi nikomu
lecz wiatr już o tym szepcze po ogrodach”.

Leopold Staff

Lecz kluczy od domu
nigdy nie oddam nikomu,
bo z pięknych drewnianych schodów,
spaść tylko tutaj zawsze jestem gotów.

Grzegorz Rymopis Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Bliża jest ciału - Własna Koszula
Gość portalu: Grzegorz Rymopis napisał(a):


>
> Leopold Staff
>
> Lecz kluczy od domu
> nigdy nie oddam nikomu,
> bo z pięknych drewnianych schodów,
> spaść tylko tutaj zawsze jestem gotów.
>
> Grzegorz Rymopis


Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: przesłyszenia
Choć to bardziej pasuje do wątku Smieszne przekręcenia, ale ów już
zarchiwizowany. Otóż, posiadam wydanie poezji Leopolda Staffa, z erratą
(karteczką z tyłu, zawierającą błędy poprawę), z której dowiedziałem się - i to
prawda- że na danej stronie w wierszu zamiast "ta straszna rana na moim sercu
dawno już się zgoiła" napisano "dawno już się zgnoiła"!
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęło rządzić Lato.
"Noce letnie"



Cisza się z mroku wyłania
Budząc tęsknoty strzeliste,
Co toną w tajnym przestworze.
O, drzew tłumione wzdychania,
O, siana wonie soczyste,
O, lato w pełni swej porze,
Gdy noce nie śpią z kochania
I patrzą w niebo gwiaździste,
Co także zasnąć nie może!

Leopold Staff

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęło rządzić Lato.
Co dzień odwiedzam kwiaty...
Co dzień odwiedzam kwiaty, którem sadził wiosną
W ogrodzie swego serca, gdy mi wiara łatwa
Młodości pierwszej ufać kazała, że dziatwa
I zioła pod aniołów są pieczą, gdy posną.
Przyszło lato i widzę źrenicą żałosną,
Jak raz wraz płynie niebem czarnej chmury tratw;
Wichr spada i me kwiecie gnie, kładzie i gmatwa,
I gradem ścina pąki, nim w pełnię urosną.
Mija sadzenia pora.
Poznaję swe błędy,
Żem obrał zbyt surowe wyżyny na grzędy,
I nierozum szalonej swej widzę młodości.
Lecz wiem, że klęska moich dni nie będzie próżno
Bo mi da posiąść wiedzę życia, choć za późno,
Gdy już nadejdzie smutna jesień mej mądrości.

Leopold Staff
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęło rządzić Lato.
Ogród

Ten ogród, cały w kwiatach jak piękna dziewczyna,
Której w pieśni hołd składasz i pochwał udzielasz,
Dojrzał już i sadownik trząść owoc zaczyna,
A w pasiece podbiera lepkie plastry pszczelarz.

Pewnie, bezpiecznie pośród matni drzew zawiłej
Ścieżka od słońca smagła wiedzie mnie jak ręka,
Na której cień gałązek znaczy modre żyły,
Drżące jak serce moje i jego podzięka.

Leopold Staff
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Światem zaczęło rządzić Lato.
Staff Leopold

Capri



Na morzu wyspa górska: miniatura Tatr,
Jeno że Morskie Oko, miast w srodku, jest wkoło
I miast smreczków, tyrsami winnic wstrzasa wiatr,
Jak niewidzialny tancerz, co plasa wesoło.

Musiał spoczać pod drzewem, bo wachlarze palm
Chłodza go; snadz zarzucił za nimfa poscigi.
Pojednawcze oliwki w sen nuca mu psalm,
A nagosć swych owoców odsłania lisć figi.

Łyskliwy, wonny cytryn i pomarańcz sad,
Które się przeplataja z soba na przemiany,
W lisciach swych jednoczesnie chowa snieżny kwiat
I owoc: cytryn złoty, pomarańcz miedziany.

Pinia niby parasol roztacza swój szczyt,
Janowce jak poduszki złote lsnia wsród trawy.
Kaktusy, do zielonych placków na swój wstyd
Podobne, między siwe kryja się agawy.

Jak pełen cudnych kwiatów i zieleni kosz,
Gdzie łańcuch domów niby kostki cukru skrzy się,
Leży wyspa, ujęta pod niebiosów klosz,
Na morzu jak na gładkiej, szafirowej misie.

I cudnie jest, gdy w morzu tonie słońca krag
I jaskółki w nieb cichym swiegoca błękicie,
Zupełnie jak nad senna równia naszych łak,
A w trawie swierszcz tak samo gra jak w polskim życie.



Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: co sie stalo w dniu sie ktorym sie urodziliscie...
14 listopada

imieniny: Aga, Agata, Damian, Elżbieta, Emil, Emilian, Emiliusz, Jozafat,
Józef, Judyta, Kosma, Laurenty, Lewin, Serafin i Ścibor
Urodzili się
1797 - Charles Lyell, angielski geolog.
1840 - Claude Monet, malarz francuski
1878 - Leopold Staff, polski poeta
1907 - Astrid Lindgren, pisarka szwedzka
1949 - Vangelis, muzyk grecki
1950 - Zhang Yimou, chiński reżyser filmowy

Zmarli
565 - Justynian I, cesarz wschodniorzymski (* 483)
1716 - Gottfried Leibniz, matematyk niemiecki
1801 - Grzegorz Piramowicz, polski pedagog i działacz oświatowy
1831 - Georg Wilhelm Friedrich Hegel, filozof niemiecki
1946 - Manuel de Falla, kompozytor hiszpański
1977 - Bhaktivedanta Swami, hinduski filozof i misjonarz

Wydarzenia w Polsce
1918 - samorozwiązanie Rady Regencyjnej i przekazanie pełni władzy Józefowi
Piłsudskiemu
1990 - podpisanie traktatu polsko-niemieckiego, potwierdzającego granicę na
Odrze i Nysie
1987 - powstała partia Unia Polityki Realnej

Wydarzenia na świecie
1945 - rozpoczął pracę Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: o szyby deszcz dzwoni, dzeszcz dzwoni jesienny...
Oczywiscie wszyscy wiedza, ze to jest ukradzione z wiersza Leopolda
Staffa "Deszcz jesienny".
www.literatura.zapis.net.pl/okresy/mloda_polska/staff/deszcz_jesienny.htm Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Marihuana w polskiej poezji.
Marihuana w polskiej poezji.
Zwróćcie uwagę na naszych największych poetów:
- Maria KONOPNICKA
- Leopold STAFF
- Krzysztof Kamil BACZYŃSKI
Czy to o czymś nie świadczy ?

A są jeszcze: lody bakaliowe, serek Bakuś.... Coś mi tu śmierdzi (gandzią of
course) Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Do: nendzy
Do: nendzy

Leopold Staff
List z jesieni

Czekam listu od Ciebie... Tam Południa słońce
I morze mówi z Tobą... U mnie długa słota,
Samotność, jesień, chmury i drzewa więdnące...
Dziś pogoda... Lecz słońce chore - jak tęsknota...

Nim wyślesz, włóż list w trawę wonną albo w kwiaty,
Bo tu żadne nie kwitną już... Niech go przepoi
Spokój, woń słońca, szczęście Twej bliży i szaty -
Albo go noś godzinę w fałdach sukni swojej...

A papier niechaj bedzie niebieski... Bo może
Znów przyjdą chmury szare, smutne, znów na dworze
Słota łkać będzie, kiedy list przyjdzie od Ciebie;
Skarżyć się będą drzewa, co więdną i mokną,
A ja, samotny, może znów będę przez okno
Patrzał za małym skrawkiem błękitu na niebie...

szukajac Ciebie,

:)





Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Co powinnam wywalić z szafy???
misae napisała:
>
> PS I nie musze nikogo przepraszac, ze siedze sobie teraz przed komputerem i
> popijam kawke, a tam w Somalii biedni ludzie gloduja. Wiem ze gloduja i
dlatego
>
> od czasu do czasu wspomagam finansowo rozne akcje, zamiast wypisywac glupoty
w
> internecie czy rozczulac sie nad niesprawiedliwoscia tego swiata.
Misae i to jest zdrowe podejście, no bo co, że w Somalii głodują, to my
powinniśmy integrowac się z nimi i doprowadzić się do stanu opuchlizny
głodowej?? Ja lubie mój płaski brzuszek!! To jest niewątpliwie straszne, ale
wpędzanie się przez takie rzeczy w kryzysy egzystencjalne, było modne za czasów
młodości Leopolda Staffa teraz możemy sobie już odpuścić! Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Co myslicie i jak interpretujecie ten wiersz?
Co myslicie i jak interpretujecie ten wiersz?
Abym mógł w Tobie kochać rzeczy,
których nie na...
Tyran zimowej włości, widzę lód i śnieg,
Bezbrzesz nudy i ciebie, blada miłośnico,
Która ogniem w szał smagasz mojej krwi obiegi,
A masz duszę psa niska i serce próchnicą.

O, móc cię kochać, chociaż podłością twa miłość!...
Rzekł mi gwiaździarz: <<Jeżeli w noc bezksiężycową
Wymordujesz sto grodów, poznasz snów opiłość,
Ujrzysz to czego nie ma... Raz!... nigdy na nowo...>>

Marna chwila... nadejdzie - minie - już się stało
I nie będzie już więcej... Raz pierwszy - ostatni!
O, czemuż słońce jedno jest, śmierci tak mało!
Jedna śmierć twa nie wydrze z nudy i żądz matni...

Wczoraj, nudą trawiony, rękami obiema
Siałem łaskę na grody... Wodzu! Wojska prowadź!
Bym mógł w tej dziewce kochać rzeczy, których nie ma
Daję-ć pierścień... Sto miast mi dzisiaj wymordować!


Leopold Staff


Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Najpiękniejsze wyznania miłosne
Leopold Staff
Więc można kochać i nie wiedzieć o tem?
Po przypadkowym, najkrótszym spotkaniu
Dłoń sobie wzajem podać w pożegnaniu
I w dusz spokoju odejść - z bezpowrotem...

Lecz już nazajutrz, ledwo po rozstaniu,
W dzień ów zabłądzić pamięci przelotem
I stając, jakby przed czemś cudnem, złotem,
Uczuć się nagle sercem - na wygnaniu!

I odtąd wracać wstecz, wciąż i na próżno,
Przesiewać przeszłość wspomnienia przetakiem,
By coś w niej znaleźć, co było żywotem!

Lecz smęt mży jeno szarym suchym makiem,
Jak proch w klepsydrze, co szemrze: "Za późno!..."
Ach, można kochać i nie wiedzieć o tem!

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: !!!! STAFF - pytanie do kogoś mądrego :)
Deszcz leje

Deszcz leje. Niebo leniwe
Kolor brudnego ma łacha,
Światło jest w oknie nieżywe,
Twarde i zimne jak blacha.

Nie pytam: Po co żyć? Czemu?
Myśl obojętna się staje
Jak stary żebrak, któremu
W drzwiach mówią: "Nic się nie daje".

Co będzie? Trudno mi orzec,
Obchodzi mnie to niewiele.
Chowam swe światło pod korzec,
Zasypiam gruszki w popiele.


Leopold Staff
1936

pzdr
niemadry
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: !!!! STAFF - pytanie do kogoś mądrego :)
Grządka dziewczęca

Nie kryj marzeń przede mną, dziewczyno, jak złota
Swoich włosów nie kryjesz. Z duszy twej zakątka
Przez oczy ci wyziera twa cała istota.
Zresztą zdradza cię własna pod oknami grządka.

Jak gdyby ją najskrytszych twoich uczuć prządka,
Przyjaciółka dziewczęcej komnaty, tęsknota,
Utkała z twych bezwiednych snów i myśli watka
W kobierzec, gdzie się w cudny wzór tajń twoja mota.

Widzę, co widzą szyby twojego pokoju:
Świętą wstydliwość fiołków, lilij biel marzącą,
Posłuszne przywiązanie słabego powoju

I panieńskiego mirtu cierpliwość tęskniącą -
A wszystko przeplatają w krąg niezapominki
Ciche, czyste i piękne jak dobre uczynki.


Leopold Staff


pzdr:)) Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: !!!! STAFF - pytanie do kogoś mądrego :)
wiec moze to nie kochanie, a adorowanie ?:)))

Adoracja

Z mych pocałunków szata twej nagości,
Z warg moich na niej purpurowe róże,
W które cię stroić nigdy się nie znużę,
Tknąć ciebie kwiatom broniąc w ust zazdrości!

Z zachwytów moich kadzidła wonności,
Co owiewają cię w uwielbień chmurze!
Z dumy mej tobie stopień i podnóże,
I hołdowniczy kobierzec miłości!

Na swojej skroni twoje stopy noszę
Jako niewolnik pełne kwiatów kosze...
Ugięty klęczę i powstać się boję!

Na czole stopy twoje obnażone
Dzierżę jak żywych klejnotów koronę,
Bo na twych stopach chodzi szczęście moje!


Leopold Staff

pzdr,vin

ps
nie ma to jak ewergriny

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: !!!! STAFF - pytanie do kogoś mądrego :)
"Stroje miłości "
Stroje miłości

"Odziana w strzęp żebraczej szaty,
Powracam. Wróć mi strój bogaty,
W któryś odziewał mnie przed laty."

- Stroiłem ciebie w przepych drogi,
Byś piękna była mi jak bogi.
Daremnie wracasz dziś w me progi.

"W szkarłat, w złotogłów, w gronostaje
Tyś mnie odziewał. Nie poznaję...
Dłoń twoja ozdób mi nie daje."

- Pełną szat drogich miałem skrzynio,
Królewskie płaszcze w jej głębinie.
Dzisiaj ubóstwo znam jedynie.

"Gdzioż te pierścienie, coś na dłonie
Kładł mi, a diadem na me skronie,
Bym piękna była w twej koronie?"

- Miałem ja skarbiec, co się mieni
Blaskiem klejnotów i kamieni.
Dziś nie mam koron ni pierścieni.

"Nie stroisz w cuda mojej krasy,
W naramienniki, kolce, pasy,
Jakoś dawnymi czynił czasy."

- Miałem ja skrzynię, co skarb kryła,
Miałem ja serce, moja miła,
Cóżeś z mym sercem uczyniła?


Leopold Staff

ach te ewergriny ! :)))

pzdr, vin




Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Bajki o chlebie
nie bajka- ale o chlebie
Chleb
Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,
Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,
Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży
Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta.

Gdy wedle doświadczenia niechybnych probierzy,
Nazajutrz ugniot miary właściwej dorasta,
Pierzyną ciepłą kryje pulchne ciało ciasta,
Kędy cierpliwie pory wypieku doleży.

I uklepawszy w płaskie półkule miąższ miękki
W gorący piec je wsuwa na długiej kociubie,
Skąd roztaczając zapach kuszący i miły

Wychodzą wnet pożywne, razowe bochenki,
Brunatne i okrągłe - ku piekarki chlubie -
Jak widnokrąg zoranych pól, co chleb zrodziły.


Leopold Staff


pzdr
vin Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Najstarsza książka jaką posiadasz.
Najstarsza została wydana w roku tysiąc osiemset... którymś :-)
Niestety nie podam dokładnej daty, bo jakoś nie mogę znaleźć książki
w mojej bibliotece, może została w domu (u rodziców), a może jest ,
o zgrozo!!! :-)) u mnie na stryszku w którejś z dwóch czy trzech
toreb turystycznych, których jeszcze nie rozpakowałam. Ta ksiązka to
''Charaktery rozumów ludzkich'' Michała Wiszniewskiego. Bardzo żałuję,
że nie mam jej pod ręką i nie mogę zacytować co smakowitszych kawałków,
np. o rozumie kobiet :-))
Zresztą egzemplarz nie zachował się w całości, końcówka się oderwała
i gdzieś powędrowała :-)

W roku 1886 wydana została nakładem Bielefeld und Leipzig,
Velhagen & Klasing książka, w której są ''Les femmes savantes''
('Uczone białogłowy') Moliera, tekst francuski, wstęp w języku niemieckim.

Inna stara chociaż dużo od tamtych młodsza książka to Leopolda
Staffa ''Dzień duszy'', wydany pięknie w roku 1903 tomik, jeszcze się
zachowały złocenia na brzegach kartek. Nakładem Księgarni Polskiej
B.Połonieckiego oraz E.Wende i Sp. (Lwów , Warszawa)

Z roku 1923 są 'Contes de Fees' ('Opowieści wróżek') Charlesa Perrault
ze ślicznymi ilustracjami (Bertall,Beauce etc), wydane przez Hachette.

Z powojennych ''Jezioro Bodeńskie'' St. Dygata, wydanie z 1946 roku
(pierwsze ?) przez ''Wiedzę'', całkiem juz się rozsypuje.

No. To tyle. Niewiele, ale nie jestem kolekcjonerką ''staroci'' :-)
a.




Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: najstarsza książka w Waszych zbiorach?
Moliere "Les femmes savantes" - 1886 (popularny rok w tym watku :-))

Leopold Staff "Dzień duszy" - 1903

Claude Perrault "Contes de fees" - 1923

...

coś tam jeszcze, nie chce mi się szukać; ogólnie słabo raczej :-)
a.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Popiół i diamenty
Giordano Bruno
Pomysł tego wątku przyszedł mi do głowy
gdy ostatnio przyglądałem się preambule tego forum.
Mroki średniowiecza zaprzepaściły mnóstwo takich diamentów,
z których sztandarowym przykładem jest Giordano Bruno.

"Głosił, że wszechświat jest nieskończony i jednorodny (z czego wynikał między
innymi pogląd, że ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami w kosmosie).
Miał to być twór żywy (ten pogląd zbliżał go do panteizmu). Religię uznał za
uproszczoną wersję filozofii, liturgię zaś za wynik zabobonu." [Wikipedia]

"Pamięć o Giordanie Brunie została uwieczniona przez Czesława Miłosza w utworze
Campo di Fiori, oraz przez Leopolda Staffa w wierszu Giordano Bruno. Polskim
znawcą filozofii Bruna jest Andrzej Nowicki."[tamże]

Ile podobnych diamentów nigdy nie zostało oszlifowanych w brylanty na
szlifierce naszej rodzimej współczesnej fizyki, a ile z nich uległo spopieleniu
ekonomicznymi poczynaniami (a właściwie ich brakiem) naszego państwa?

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Lipiec - czytelnia
Delektuję się prawdziwym skarbem znalezionym w starej piwnicy: "Księgą ku czci
Leopolda Staffa" z 1949 roku. Cacuszko! W rękawiczkach muszę, bo to biały kruk,
w dodatku mocno przykurzony. A czytam sobie wakacyjnie różne stare kryminałki
(dzisiaj: "Szal" Durbridge'a), "My i nasze siedliska" Sapieżyny i... przygody
Pana Samochodzika, bo jakoś tak nagle zachciało mi się do nich powrócić.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: ile macie lat? kim jesteście?...
Tak wogóle to jestem tu nowa więc witam wszystkich Ja mam 15 lat, chodze obecnie do gimnazjum im Leopolda Staffa w Warszawie.
A tak bardziej o mnie to:
jastem zakręcona na punkcie jazdy konnej , tanczyłam w formacji tańca nowoczesnego i chodziłam na akrobatykę (jeszcze mam zamiar, ale teraz mam przerwę). I mam koszatniczki www.koszatniczka.lunar.com.pl -> dla zainteresowanych
Ogólnie książek nie czytałam, ale jak trafiłam na Opowieści z Narnii, to nie mogłam się od nich oderwać. mam nadzieję że film będize fajny bo czekam na niego od ponad roku Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Przyjaźń i kontakty rówieśnicze
taria napisała:

>
> A sonet o gnoju był chyba autorstwa Łusi i poza nieopanowanym
> wybuchem śmiechu polonisty nie spotkał się z szczególnie ostrym
> odbiorem:)
Cyt."W każdym razie, omawiając budowę sonetu na lekcji, nasza pani spotkała się
z niezrozumieniem, a kiedy zacytowała przykład, w postaci wiersza "Gnój"
Leopolda Staffa..." (Sprężyna, s.191). Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc"
Anka resztek amoku nie znalazła. Musiałem malować mieszkanie bez znieczulenia.
Poczytałem co na forum i pora spać. Na dziasiaj Dobranoc Leopolda Staffa:

Dobranoc! Śnij,
Że w las zielony wiosną
W słoneczne idziesz rano,
Gdzie pośród drzew
Mchy i paprocie rosną
Muskając twe kolano.

Słoneczny blask,
Przesiany przez brzóz włosy,
Jak płatki złotej róży
Pada na biel
Twych rąk, a perły rosy
U twoich lśnią podnóży.

W gałęziach ptak,
Co z drzew szelesty strąca
Ruszywszy je skrzydłami,
Rzuca swój śpiew
Pod błękit w złoto słońca,
By spadał ros kroplami.

Zielony głaz,
W mchów drzemiąc aksamicie,
Skusi cię spocząć w cieniu,
A zdrój, co gdzieś
W gęstwinie szemrze skrycie,
Przypomni-ć o pragnieniu.

I kiedy w krąg
Za źródłem patrząc bliskiem
Sperlone ujrzysz zdroje,
Obudzisz się
Objęta mym uściskiem
I znajdziesz usta moje.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Tandaradei!
Ponieważ w XIX wieku po grobie Walthera w Würtzburgu nie pozostał żaden ślad (o
ile ten grób tam istniał), władze miasta postanowiły ustawić nowy nagrobek –
został on odsłonięty w 1843 roku i do dziś dnia związna jest z nim romantyczna
tradycja. Otóż szczęśliwie zakochani przynoszą na grób poety czerwone róże w
intencji, by ich miłość trwała wiecznie. Czyżby wspomnienie róż z pieśni
Tandaradei?
Sława Walthera von der Vogelweide dotarła też do Polski. Pieśń ‘Tandaradei’
została wyśmienicie przetłumaczona przez Leopolda Staffa
www.republika.pl/garden_of_serenity/dladuszy/staff/podlipa.html
W domniemanym miejscu śmierci Walthera znajdziemy jego XIX-wieczny nagrobek,
lecz i miasta, które szczycą się jako miejsce jego urodzin nie pozostają w
tyle. W włoskim miescie Bolzano, na Piazza Walther, przy katedrze z XIV-XV
wieku z pięknie rzeźbioną wieżą, znajduje się posąg minnesängera Walthera von
der Vogelweide. Pomniki Walthera można też znaleźć w Czechach i niemieckim
Tyrolu.
Tan-da-ra-daj! Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Feliks NOWOWIEJSKI
Tak pisze Piechocki w ksiójżce "Dzieje olsztyńskich ulic":
"W kamienicy numer 18 pod koniec XIX wieku i w pierwszych latach wieku XX
mieszkała rodzina znanego polskiego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego, twórcy
m.in. narodowej Roty i melodii hymnu warmińskiego.
Sam Feliks Nowowiejski (1877-1946) zamieszkał tu w 1893 roku, będąc w latach
1898 -1900 organistą w kosciele św. Jakuba. Tu też lokum dla siebie miał w
okresie nauki w olsztyńskim gimnazjum jego brat Rudolf Nowowiejski (1879-1963),
późniejszy polski działacz plebiscytowy, pisarz i tłumacz literatury, biegle
władający dziewięcioma jezykami, w tym językiem arabskim. Jego autorstwa są np.
oryginalne przekłady na język łaciński, niemiecki i francuski najznakomitszych
dzieł Adama Mickiewicz, Juliusza Słowackiego, Jana Kasprowicza i Leopolda Staffa."

No i jak Warmiak - wszystko się tu zgadza ?
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Zuraw i czapla
Dziekuje Basiu ale ja nie bardzo rozumiem co w tym wierszu, notabene Leopolda
Staffa moze byc zlego? Dla mnie? Zreszta mam za gruba skore :)
A wsadzenie szpilek tu i tam to moja specjalnosc.

Moze ten wiersz Ci sie spodoba:

Trzeba nam było długo iść w nienawiść
(roztarty w gwiazdy kryształ chrupał nam pod butem)
i dni w przegniły, żółty blask rozkrwawić,
na bezoblicze iść pod zwiędłą nutę
z chrypnących gardeł zdartą suchym skrzekiem,
.............................................................................
w bryzgi i sople krwi cuchnącej trupem,
idzie się tędy, by się stać człowiekiem Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Leopold Staff-intymne świąteczne wyznanie
Leopold Staff-intymne świąteczne wyznanie
Cóż to wielkiego,
Magowie ze Wschodu,
Żeście odkryli,
Po roku podróży,
Pana na sianie,
Między bydłem, gnojem.

Gdy ja, bez gwiazdy,
Szczególnej przewodu,
Znalazłem Boga,
-błądząc wiele dłużej -
w jeszcze podlejszej stajni:
w sercu swojem.

Leopold Staff.

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Cooo? Już 27 października?!
Witajcie, nocny marek zawędrował, nareszcie dotarł (ale to wcale nie
jest prawdziwie nocny marek, tylko czasem markuje nocnego marka ten
niby-nocny-marek, czyli dzisiaj ja Na pisk padnięty jestem.
Mokro, ciemno, po prostu: jesiennie...i wiersz. Przeczytajcie, choć
wiekowy

Wyżeł (z Leopolda Staffa ścieżek polnych

Jak niechybne dojrzałej jesieni oznaki,
Gdy ścierń pozłaca brązem doliny i wzgórki,
Wychodzą w pola, puste po rojnych dniach zbiórki
Myśliwy z psem, szukając łowieckiej poszlaki.

Strzelec, wsłuchany w wiatru świst w lufach dwururki,
Ostrożną stopą czujnie kroczy przez buraki
Za wyżłem, co zatacza koła i zygzaki
Po zagonie pachnącym wietrznymi przepiórki.

Nagle pies staje...Pada strzał!...I zlękły szarak
Umyka, co sił w skokach, wpadając w tatarak,
Którym zarasta w dole bliskie polne źródło.

I gdy strzelec beztroską zlekceważa pudło,
Pies, zachowując zaszczyt wytropienia cały,
Wciąga w nozdrza dym prochu, kadzidło swej chwały.

I bardzo dobrze...I oby tak wszystkim myśliwym się działo! Masko,
polowanie z kamerą, robienie filmów z "upolowanym" w obiektywie
zwierzakiem, bezkrwawe łowy - to jest to!
Spotkałem dzisiaj takiego, wyglansowanego, w tyrolskim kapelusiku z
piórkiem, nawet nie pytałem, po co i gdzie, ale mu życzyłem:
pudłuj...pudłuj...pudłuj... Na pewno pudłował!
Polowanie z kamerą, w ł a ś n i e!
Dobry-wieczór-zaraz-noc, Podwórkowicze, podrowienia

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Miłego Dnia
Dobrej nocy
A ode mnie, na dobranoc, wiersz Leopolda Staffa "Zachód Jesienny"

Przeszłość jak ogród zaczarowany,
Przyszłość jak pełna owoców misa.
Liści opadłych złote dywany,
Winograd ognia strzępami zwisa.

Zmierzch, jak dzieciństwo, roztacza cudy.
Barwne muzyki miast myśli przędzie.
Nie ma pamięci i nie ma złudy.
Wszystko jest prawdą. Wszystko jest wszędzie.

Sok purpurowe rozpiera grono
Na dni jesiennych wino wyborne.
Wszystko dziś piękne było. Niech płoną
Rudoczerwone lasy wieczorne.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: wątek ze światecznymi życzeniami...
Świeciła gwiazda na niebie,
Srebrna i staroświecka,
Świeciła wigilijnie,
Każdy zna ją od dziecka.

Zwisały z niej z wysoka
Długie, błyszczące promienie,
A każdy promień to było
Jedno świąteczne życzenie.

I przyszli - nie magowie,
Już trochę postarzali -
Lecz wiejscy kolędnicy,
Zwyczajni chłopcy mali.

Chwycili za promienie,
Jak w dzwonnicy za sznury,
Ażeby śliczna gwiazda
Nie uciekła do góry.

Chwycili w garść promienie,
Trzymają z całej siły.
I teraz w tym rzecz cała,
By się życzenia spełniły.


Czego wszystkim życzę, za słowami wiersza Leopolda Staffa "Gwiazda".
mamix
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: wątek ze światecznymi życzeniami...
Na zakończenie tego wątku świątecznego jeszcze kawałek poezji Leopolda Staffa.

Wigilia w lesie

I drzewa mają swą wigilię...
W najkrótszy dzień Bożego roku,
Gdy błękitnieje śnieg o zmroku:
W okiściach, jak olbrzymie lilie,
Białe smereczki, sosny, jodły,
Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
Snują zadumy jakieś mnisze
Rozpamiętując święte modły.
Las niemy jest jak tajemnica,
Milczący jak oczekiwanie,
Bo coś się dzieje, coś się stanie,
Coś wyśni się, wyjawi lica.
Chat izbom posłał las choinki,
Któż jemu w darze dziw przyniesie
Śnieg jeno spadł na drzewa w lesie,
Dłoniom gałęzi w upominki.
Las drży w napięciu i nadziei,
Niekiedy srebrne sfruną puchy
I polatują jak snu duchy...
Wtem bić przestało serce kniei,
Bo z pierwszą gwiazdą niebo rozłogów,
A z gęstwiny, rozgarniając zieleń,
Wynurza głowę pyszny jeleń
Z świeczkami na rosochach rogów...

Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Pogoda na jutro
Pogoda na jutro
Na niebie chmury pułapu średniego. Skoro usuwają mi inne wątki,
pogadajmy o pogodzie. Gdy przed wojną zapytano poetę Leopolda
Staffa, czemu on tylko o gwiazdkach, kwiatkach i motylkach, a nic o
poważnych sprawach bogo-ojczyźnianych. "Od tych spraw to ja mam
Piłsudskiego!"... odpowiedział mistrz... No ta jaka pogoda na jutro? Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: kultura i sztuka polska XX wieku-faworyci
Wiesz ja tez lubie wszystkich poetow mlodej polski.
Najbardziej Kazimierza Przerwe Tetmajera i jego poezje.
Inspirowana zreszta przez francuskich poetow "przekletych".
Lubie rowniez inspirowana nietzseanska wizja swiata - moralnoscia ludzi silnych
-aktem egotworczym = "wiersz "Kowal" Leopolda Staffa.Kocham Zyda Asnyka i jego
wiersz "Mimozami jesien sie rozpoczyna na na na na = jak spiewal Czeslaw Niemen
hmmm.Poganskie Piesni Kochanowskiego !!! a takze utopistyczne wizje MORUSA.
O az tyle tego :P Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Zapalcie swiece za dusze tego forum
Natychmiast usunac mi te swiece!
Wiersz swietny!
Właśnie świeżo nasłuchałam się wierszy - bylam na podsumowaniu VII
Ogolnopolskiego Konkursu Literackiego im. Leopolda Staffa. Dostalam skromne
wyroznienie w kategorii PROZA, ale uczestnikow bylo chyba ze 200. Wielu z
nagrodzonych to byli autorzy poezji - swietni ludzie. W czasie prezentacji
mozna było sie nasluchac.
Foxowi gratuluje. Klimat wiersza jest wlasciwy naszemu miastu - smutne, ale
prawdziwe.
Mimo wsztstko swiec jeszcze nie palmy!
pozdrawiam Hanka Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Nowe nazwy ulic we Wrocławiu - co o tym sądzicie ???
Głupota ma różne objawy. W Krakowie przenosili ulicę Leopolda Staffa na
peryferie bo Najświętsza Panienka musiała być bliżej centrum. Ten co we
Wrocławiu w zmianę nazw ulic cudzym kosztem się zabawia przypomina mi wesz na
łysinie mędrca. Myśli, że jest mądry jak mędrzec i blask od niego bije. Ale to
co teraz wymyślił to nawet gnida by tego nie zrobiła. Mieszkańcy mają
zapewnione darmowe wizyty w paru urzędach i sporo kłopotów w przypadku hipoteki. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Przeprowadzka
Co do Wyżyn...
Jeśli chodzi o Wyżyny, to nie radzę osiedlać się w rejonie Leopolda Staffa -
Ogrody: przymusowe pobudki CODZIENNIE o 6:00. Probosz tamtejszego kościoła
uwielbia bić w dzwony - co 60 minut (wybijają godzinę) i kilkuminutowa "jazda
na maksa" o wspomnienej już 6:00 (nie ma zmiłuj), potem o 12:00 i 18:00. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: I LO w Bydgoszczy
Gość portalu: Gosia napisał(a):

> Jestem absolwentką "Jedynki" z 1981 (przedwojenny rocznik klasy z rozszerzonym
> angielskim). Wychowała nas "Śpiąca Królewna" (Z.Księska) a angielskiego
> nauczyła W. Szymańska.
> W ubiegłym roku spotkaliśmy się pierwszy i ostatni raz w XX wieku - na przekór
> wszystkim celebrowaliśmy 19 rocznicę matury.
> Czy znajdą się chętni do zorganizowania 25-lecia całego rocznika ?
>
> Pozdrowienia...

"serce roście patrząc na te czasy"... wspomnienia z I LO na forum!
Niesamowite, jak gleboko w pamieć zapadają wszystkie przytaczane tu historie.
Wracając do p. Księskiej - myślałem że sennością wykazywała się tylko w obecności
4d mat-fiz (matura 1992). Baton, Ochman - pamietacie słynną odpowiedź kolegi
Leszka R. na pytanie o twórczości Leopolda Staffa? Zasnęła w takt jego
heksametrycznej przemowy na zupełnie inny temat...

pozdrowienia z warszawki
jasiu
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Niejasności przy konkursach na dyrektorów szkół
Niejasnosci...???Jakie niejasnosci?Przeciez zyjemy w Polsce -
panstwie prawa i demokracji!!! Tutaj korupcja i powiedzenia
typu "raczka, raczke myje..." nie maja miejsca! Ponad to wydaje
mi sie zupelnym zbiegiem okolicznosci, ze prezytent Krakowa -
Pan Majchrowski byl swoim czasem przewodniczacym rady rodzicow
XX LO w Krakowie,a jego syn uczeszczal od w/w liceum?
Tak samo nie wydaje mi sie, aby grono pedagogiczne XX LO im.
Leopolda Staffa w Krakowie wyrazilo pozytywna opinie odnosnie
zmiany patrona szkola. Mimo to Pan dyrektor uzyskal zgode na
jego zmiane!

>>>> Pani dr. uczyla mnie biologii i prosze mi wierzyc byla
naprawde cudowna osoba, nie urazajac innych biologow naprawde
uczyla perfekcyjnie i z powolania!!!! <<<< Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Niejasności przy konkursach na dyrektorów szkół
Czy XX LO w Krakowie jest imienia Leopolda Staffa,czy św.Floriana.
Ja wybrałam im Staffa.Na ślubowaniu "prano" nam mózgi.
Starsi koledzy mówią, że dyrektor myli historie budynku z historią szkoły !!!!
Niszczy tradycje szkoły ,czy jej nie zna, a może celowo kłamie lecząc kompleksy. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: 20 LO co sądzicie ?
Jestem absolwentem "dwudziestki" z nowa maturą...i jakoś jestem na najlepszym
wydziale mechanicznym w Polsce czyli na mechanice na PK...da sie da... Koleżanko
magdo_26... nie chodziłas do Xx nieznasz nauczycielie to do k..... nędzy nie
zajmuj głosu... bo koleżnaka kolegi znajmoego mi powiedziała ... a gó..
prawda... ja sie nie wstydziłem nie wstydze i nie bede wtydził tego ze do XX
chodziłem.Atmosfera super i te trzy lata któe tam spędziłem bede wspominał,
ludzi jakich tam poznałem też... z niktórymi mam zamiar utrzymywać dość długo
kontakt..Chciałbym zauwazyć jedno że matury pórbne z polskeigo i angielskiego
(rocznik 86) uczniowie XX napsiali jako najlepsi z małopolski.. Teraz coś o
progu punktowym.... jak ja startowalem do z ilośc pkt 168 spokojnie sie
dostawałąs/eś do szkoły... Jeszcze troche o absolwentach .. i to tylko po nowej
maturze...LUDZIE są na PK, AGH, UJ AR a nawet jedna dziewczyna dostałą sie do
Łódzkiej Filmówki... Więc nie mówcie że XX jest zła moze nie jest najlepsza ale
to czarny koń liceów w Krakowi... i chciłabym zauwazyc ze szkoał ta powastała w
1991 r a nie jak V lub I w prechistorii kiedy jeszcze ludzi o kole nie wiedzieli
nic ... Tyle pozdrawiam....i polecam XX im Leopolda Staffa


ps. STELMACH, DZIADZIA, DATA, WIECEK to ONI TWORZĄ KLIMATY na SZLAKU Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Natenczas Caro...
Do ciebie,Teklo zwracam się z problemem ust i pucharu.Ja wiem - Maria
Rodziewiczówna i tak dalej...A ja poszukuję wiersza pana Leopolda Staffa,gdzie
napisał mniej więcej "...między ustami a brzegiem pucharu mieszka szczęście,co
najsłodsze drżenia daje łonu..."Nie biorę żadnej odpowiedzalności za dokładność
cytatu!:))Pomóż znaleźć ten wiersz.You're the best!:))))))))))))I czy to w
ogóle było Staffa?Żeby tylko nie (śp)Wisłockiej!): Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: pruszkowskie haiku
Prochazko,
Niestety, "Lalamido" nie pomnę, ale jak kto Brzóskę pamięta i sentymentem
darzy, to może odświerzyć wspomnienia... Daleko trochę, bo w Trójmieście:

Brzóska & Soyka 'Klasik Haiku Poetry'
Mandarynka - ul. Bema 6, Sopot
24 Lutego 2005 (czwartek)
Godzina: 20.30
Bilety w cenie: 20 zł
"Haiku Klasik Poetry na Leopoldzie Staffie.
Małe szoł dla publiczności z wyraźną osobowością, czyli niezwykły wieczór
poezji, filmów i muzyki. Po raz pierwszy na Wybrzeżu! Szykujmy się zatem na
oficjalną trójmiejską premierę występu szczególnego duetu muzyczno –
poetyckiego – Dariusza „Brzóski” Brzóskiewicza i Stanisława Soyki.
Zobaczymy pokaz klipu poezji śpiewanej Dariusza "Brzóski" Brzóskiewicza i jego
formacji muzycznej Haiku Fristajl "James Bąd" w reżyserii Mariusza Paleya.
Planowana jest też prezentacja wierszy haiku przepełnionych absurdalnym
humorem, w języku polskim i japońskim z akompaniamentem skrzypiec w wykonaniu
Stanisława Soyki. Ponadto spodziewać się można solowego koncertu Stanisława
Soyki, który wykona wiersze Leopolda Staffa".

Uch, pojechało by się... Może nawet bardziej na Soykę, którego pamiętam jeszcze
jak zwykłym Sojką był i występował w warszawskim Akwarium. Gdzie te czasy...

Pozdrawiam
cat_s
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Na Żoliborzu i Bielanach jak w Amsterdamie
Troszkę z innej beczki.
Rzeczywiście będzie jak w Amsterdamie. W obu Ratuszach pojawiła się nowa
inicjatywa, aby na Stawach Brustmana, Kellera, na kanałku i na stawach
przy "Górkach" pojawiły się barki jak w stolicy Holandii, na których będzie
można legalnie nabyć towar. Mieszkam najbliżej stawków przy Górkach więc wiem,
że na bareczce tutaj zakotwiczonej sprzedażą ma się zająć Maria, nomen omen,
Konopnicka. Zamykam oczy i widzę taki obrazek - na barkę wchodzi trzech
starszych gości, no, właściwie dwaj to już baaardzo starzy. Pani Konopnicka
mówi - co podać? - jeden z tych starszych - Stefan Jaracz - mówi - ja, to co
zwykle - i wskazując na dwóch pozostałych - Pani da dla Guentera grassa, a dla
Leopolda staffa. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: gimnazjum ochota, włochy
odradzam goimnazjum im. Leopolda staffa przy ulicy Barskiej , szkoła z pozoru
może wydawać się interesująca ale prawda jet tragiczna zmarnowałam tu bowiem
trzy lata swego życia : nauczyciele nie potrafią ucyć , uczniowie są żałośni ,
nie ma miłej atmosfery a wręcz preciwnie , wszystko jest sztucne i żalosne Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: My tu sobie gadu-gadu, a 3 i 4.06. w Jarocinie ...
Sam ze sobą mam tu gadać??!!!
No??

Za starzy jesteście, czy za młodzi??
Ja tam bywałem i teraz też będę.

A dla Was wszystkich - dla "za starych" ku przypomnieniu i dla "za młodych"
żebyście w przyszłości pamiętali o swoich obecnych ideałach - cytat z Leopolda
Staffa.

Cytat, po który chętnie sięgał ks. prof. Józef Tischner:

Bo coś w szaleństwach jest młodości
Wśród lotu wichru, skrzydeł szumu,
Co jest mądrzejsze od mądrości
I rozumniejsze od rozumu.


Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Tematy maturalne z języka polskiego na Podlasiu.
Tematy maturalne z języka polskiego na Podlasiu.
za Radiem Białystok:

1. "Szczęście człowieka na ziemi zaczyna się dlań wtedy, gdy zapominając o
sobie zaczyna żyć dla innych" - rozważ słuszność myśli Gogola, sięgając do
kilku wybranych utworów i własnych refleksji o istocie szczęścia . 2.
Literackie wizerunki ludzi niepokornych - skonfrontuj postawy trzech
bohaterów, zwracając uwagę na sposób ich kreacji i funkcje w świecie
przedstawionym utworów. 3. Analiza tekstów Jana Pieszczachowicza pt. "W kręgu
literatury popularnej" i napisanie własnego tekstu na jeden z dołączonych
tematów. 4. Analiza porównawcza wiersza Leopolda Staffa pt. Ars poetica" i
wiersza Tadeusza Różewicza pt. "Dlaczego piszę" lub analiza i interpretacja
wiersza Różewicz "Dlaczego piszę".

mam nadzieję, że dobrze im idzie. Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Szukam Asi ze Świnoujścia.
Szukam Asi ze Świnoujścia.
Pamiętam że mieszkała na ul. Leopolda Staffa . Studiowała humanistykę.
Poznaliśmy się na mazurach / pisaliśmy do siebie , ale straciliśmy kontakt.
Było to 16 lat temu. Ale często o niej myślę i chciałbym z nią pogadać.
GG 8090620 Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: Soyka śpiewa dla Polic - licytacja płyty
Soyka śpiewa dla Polic - licytacja płyty
Ogłaszamy licytację. Do wygrania - wyjątkowa płyta "Soyka śpiewa Staffa dla Polic" z autografem
piosenkarza. Na płycie są cztery utwory skomponowane przez artystę do wierszy Leopolda Staffa.
Krążek powstał na zamówienie gminy Police. Dochód z jej sprzedaży zostanie przeznaczony na domy
dziecka w Policach (przy ul. Kresowej), Tanowie (ul. Szczecińska) oraz na działalność polickiego
oddziału Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym.
Dochód z naszej internetowej licytacji również zostanie przeznaczony na te cele. Uczestnicy aukcji
mogą licytować do piątku 24 maja 2002, do godz. 12. Cena wywoławcza - 20 zł. Wystarczy w tytule
wysyłanego postu podać kwotę, do jakiej przebija się poprzedników.
Cel szczytny. Zachęcamy do udziału.
Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: ________Aborcje zmniejszyły przestępczość_________
bez kamieni, ale z patyczkami;0)
Witam!!!
Krzysiu, adresujac posty bezposrednio do mnie wykorzystales mnie
instrumentalnie niczym tube.
Czyz nie taka jest wymowa twego postu;0)

Alez, oczywiscie zdaje sobie sprawe, iz pomimo tego, ze adresatem postu
jest/byla moja skromna osoba forum jest miejscem publicznym i wszyscy czytaja
wszystko.
Tylko, czy odpisuja na 'tak osobiscie zaadresowane' posty?

Zeby ulzyc troche atmosferze dedykuje Tobie wierszyk Leopolda(a nawet dwoch,
poniewaz zauwazylem, ze jak ktos wierszyk zapoda to ty zaraz milszy jestes -
bez zlosliwosci;o), Krzysiu i strasznie licze na 'szersza publike'

STAFF LEOPOLD - "Przebudzenie"

Jest świt,
Ale nie jest jasno.
Jestem na pół zbudzony,
A dokoła nieład.
Coś trzeba związać,
Coś trzeba złączyć,
Rozstrzygnąć coś.
Nic nie wiem.
Nie mogę znależć butów,
Nie mogę znależć siebie.
Boli mnie głowa.
...................................

"Och Leopold zgubił od majtek szpilkę
I nie wie, co zrobić ma,
By trzymało się,
By trzymało się,"

James Joyce fragmencik z "Ulissesa"(tłumaczenie M. Słomczyński) )


pozdrowienia
Janusz

ps. przeczytaj Krzysiu jeszcze raz 'to wszystko', przeciez po to piszemy, aby
rozumiec/zrozumiec/odkrywac (siebie poprzez innych?!!!)
ps.2. aaaaaaaa nie rzucam kamyczkow :0) lecz ukladam patyczki na ksztalt
strzalek;0) Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Temat: OSIEDLOWY SPÓŁDZIELCZY KLUB WYMIANY MYŚLI ULOTNYCH
Gość portalu: iwona napisał(a):

> P
> A
> D
> A
> D
> E
> S
> Z
> C
> z

Myśl zaiste ulotna i pozornie nieistotna.
Jednak po takiej myśli niejaki Staff Leopold napisał Deszcz Jesienny
Niejaki Baudelaire pomyślał pewnie "e do d... z tym wszystkim i napisał
Kwiaty Zła
Niejaki Beethoven Van pomyslał po niemiecku "cholera nic nie słyszę"
i wykombinował IX .
Dzięki temu jest teraz o czy pogadać
pozdrawiam jerry Obejrzyj resztę odpowiedzi z wątku



Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 316 wyników • 1, 2, 3, 4
Archiwum